Blog Ancora – Restaurant

Blog Ancora Restaurant Szef kuchni bloguje. Adam Chrząstowski pisze o gotowaniu: swojej pracy i pasji

Kwiaty dla Pań!

publikacja: 06.03.2009

kwaity

Święto kobiet? Dla mnie trwa ono cały rok. Jednak z okazji dnia 8 marca wszystkim swoim znanym i nieznanym (jeszcze) Klientkom życzę wszystkiego, co w życiu naj: najlepszego samopoczucia, najsmaczniejszych kolacji, najbardziej nie szkodzących na linię – i jak najczęściej próbowanych – deserów.

Z myślą o odwiedzających mnie Paniach, do karty Ancory wraz z nadejściem wiosny wprowadzam także nowe dania. W karmelizowanej kaczej wątróbce, podawanej na postumencie z chałki i figowej konfitury, słodkie gra w chowanego z wytrawnym. Wiosennego słońca nie brakuje faszerowanej przepiórce na gruszkowym sosie i galaretce z madery. Panom polecam inną nowość – schab z mlecznego prosięcia faszerowany kaszanką, podany z konfiturą z jabłek: konkret, ubrany jednak w lżejsze smaki. (więcej…)

Wiosenne springrollki

publikacja: 05.03.2009

sprinrolls

Pierogi to klasyka pod prawie każdą szerokością geograficzną. Cieszą niemal zawsze i niemal każdego, co pokazały także ostatnie warsztaty kulinarne w Ancorze.

Na prośbę uczestników postanowiłem więc wspólne zajęcia z lepienia, zagniatania, faszerowania i smażenia pierożków powtórzyć.

W programie: pielmieni, ravioli, dim sum, sajgonki, empanada, samosy i pierogi ruskie.

Zapraszam już w poniedziałek 16 marca – do zobaczenia w Ancorze!

Fot. Channel 4

Szczytem szczęścia było “szato”…

publikacja: 03.03.2009

“- W PRL normą było jedzenie w stołówce. Restauracja była dla uprzywilejowanych.

- A szczytem szczęścia było osławione “szato”, czyli polędwica a la Chateaubriand i połówka kaczki wyluzowana z jabłkami, no i to kuriozum – śledź po japońsku. W kilku tak zwanych ekskluzywnych restauracjach w Warszawie dostaniemy to po dziś dzień…”

Wczoraj w Gazecie Wyborczej ukazała się moja rozmowa z Wojciechem Nowickim. Choć głównym tematem były dania postne – lżejsze, dietetyczne – ostatecznie zeszliśmy na kuchnię polską: tę dawną, dworską sprzed dziesiątków lat, i tę współczesną. Zapraszam do lektury – i podzielenia się własnymi spostrzeżeniami.

Na zdjęciu (www.carolinazanelli.it): chleb i ryba, tradycyjne potrawy postne znane przed wiekami

Mielonego nie będzie

publikacja: 26.02.2009

Ostatnio trochę narzekałem, dlatego dziś z zupełnie innej beczki. Chcę powiedzieć, co najbardziej cieszy mnie w Ancorze. Otóż: przychodzą do nas ludzie, którzy potrafią docenić nie tylko kuchnię rozumianą jako całość restauracji, ale także i produkt – jego jakość samą w sobie.

Pod tym względem – wyboru najlepszego z możliwych produktów – nie uznaję kompromisu. Dlatego cieszy mnie opinia, jaką ostatnio usłyszałem od jednego z gości: że jesteśmy jednym z niewielu miejsc w Krakowie, które ma taką właśnie filozofię. (więcej…)

Ostatkowy śledzik

publikacja: 24.02.2009

Niestety drodzy Czytelnicy – koniec karnawału! Po Tłustym Czwartku czas na coś, co wprowadzi nas w okres postu, nie obciążając zanadto żołądka. Pachnący korzeniami śledzik wydaje mi się doskonały. Polecam – idealny do zrobienia w domu.

(więcej…)

Związki Maillarda a konstruktywna krytyka

publikacja: 19.02.2009

Portale, gromadzące informacje o restauracjach, oraz zamieszczające recenzje restauracji, pisane przez internautów, cieszą się coraz większym powodzeniem. W tym momencie każdy, kto ma dostęp do internetu, może więc stać sie krytykiem kulinarnym. Administratorzy tych portali odsiewają oczywiście jakąś część postów i recenzji – szczególnie te, w których zawiść konkurencji jest ewidentna lub głupota piszącego oczywista. Nie zawsze jednak się to udaje – zawsze jakimś sposobem udaje sie zamieścić część komunikatów reklamowych, przesyłanych przez sprytnych menadżerów restauracji, a część złośliwych uszczypnięć konkurencji przechodzi przez echa. (więcej…)

Dobrodziejstwo czyli dopust boży

publikacja: 17.02.2009

Jedna z czytelniczek mojego bloga napisała kiedyś fajną rzecz - w Polsce, kiedy są mistrzostwa świata, mamy kilka milionów Beenhakkerów i każdy z nich doskonale – a nawet lepiej od samego Beenhakkera – wie, jak poprowadzić należałoby naszą drużynę. Podobną rzecz obserwuję przy okazji recenzji kulinarnych. (więcej…)

(Prawie) wszyscy kochają pierogi

publikacja: 12.02.2009

Warsztaty robienia pierogów? Przyznam szczerze, nie spodziewałem się takiego oblężenia. Okazało się, że zainteresowanych lepieniem ravioli (z szałwią, ricottą i parmezanem), pierogów z kapustą czy pielmieni z masłem jest więcej, niż może pomieścić ancorowa kuchnia. Dlatego najprawdopodobniej wkrótce powtórzę ten temat – do przerobienia zostało jeszcze sporo pierogów i pierożków… (więcej…)

Ciepło, cieplej… Walentynki!

publikacja: 26.01.2009

Jedno z najmłodszych świąt, obchodzonych w Polsce, zbliża się wielkimi krokami. Przy okazji Dnia Zakochanych zadzwoniła do mnie dziennikarka miesięcznika IN STYLE, z pytaniem o romantyczną historię z mojego życia z gotowaniem w tle. Wszystkich zainteresowanych tą opowieścią odsyłam do lutowego numeru pisma, a dla Czytelników i Czytelniczek, zastanawiających się już dziś nad wyborem walentynkowych smaków, mam dwie propozycje. Przede wszystkim zapraszam do Ancory na SPECJALNE WALENTYNKOWE MENU: od piątku do niedzieli serwujemy wyjątkowe dania dla wszystkich zakochanych. (więcej…)

Na lutowy dzień – pierogi

publikacja: 15.01.2009

Kiedy mróz aż szczypie w uszy, dobrze zjeść coś rozgrzewającego. Ja myślę wtedy zwykle o pierogach: polskich czyli ruskich, typowo rosyjskich pielmieni, włoskim ravioli, chińskich pierożkach dim sum, wietnamskich sajgonkach, południowo-amerykańskich empanadas i indyjskich samosach. Prawdziwe domowe jedzenie – syci, cieszy i zapewnia przyjemne uczucie przezwyciężenia zimowej aury. (więcej…)