Blog Ancora – Restaurant

Blog Ancora Restaurant Szef kuchni bloguje. Adam Chrząstowski pisze o gotowaniu: swojej pracy i pasji

Jarzębina czerwona

publikacja: 24.11.2009

jarzebina

Zaczynam na blogu nowy cykl – informacje o rzadko spotykanych, niepopularnych, ale dających się znaleźć / kupić / zamówić produktach zapomnianych lub rzadko obecnie występujących, które warto na nowo przywrócić do kuchni polskiej.

(więcej…)

Jak otworzyć restaurację?

publikacja: 14.11.2009

Zamożny biznesmen z sukcesem na koncie, dobrze działającą firmą i „górką” pieniędzy czekających na zainwestowanie, często gotuje w domu. Podejmuje gości, którzy przekonują go: robisz świetną wołowinę, fasolkę po bretońsku, kaczkę – gdybyś podawał ją w swojej własnej restauracji, to byłby hit. Albo inaczej – ten sam biznesmen kocha atmosferę restauracji, uwielbia zamawiać nowe dania, próbować, porównywać. Myśli wreszcie – dlaczego nie otworzyć restauracji samemu? (więcej…)

Na Marcina jest gęsina

publikacja: 09.11.2009

gesina_art11

Tradycja podawania gęsi na 11 listopada – czyli świętego Marcina – sięga podobno czasów starożytnego Rzymu i rządów świętego Marcina papieża. W mieście ogarniętym klęską głodu wydał on pozwolenie na zjedzenie setek gęsi, które dotąd cieszyły się – w zamian za uratowanie Rzymu przed najazdem Galów – nietykalnością. Dziś zwyczaj jedzenia gęsi od połowy listopada popularny jest we Francji, Niemczech – a już wkrótce, mam nadzieję, również w Polsce.

(więcej…)

Nauczyciele do szkół

publikacja: 09.10.2009

warsztaty

Z przykrością stwierdzam: to, czego uczy się w polskich szkołach gastronomicznych, jest kompletnie oderwane od rzeczywistości. Nauczyciele bazują na programach, które powstały kilkadziesiąt lat temu i nijak mają się do tego, co dzieje się obecnie w gastronomii. Dodatkowo sami też nie mają wiedzy o realiach – czy to restauracyjnych, czy gastronomicznych. (więcej…)

Polska pierogami stoi

publikacja: 03.09.2009

pierogi

Choć Festiwal Pierogów rozgrywa się zaledwie 50 metrów od Ancory, w tym roku nie znalazłem czasu, by na niego zajrzeć. Z tego też powodu odmówiłem zostania konkursowym jurorem – natłok obowiązków skutecznie zatrzymał mnie w mojej restauracji. Bo wbrew pozorom jestem zdania, że pierogi przygotowywane w takich (a mówimy o naprawdę masowej imprezie) ilościach – o ile szef kuchni jest w stanie zapanować nad rutyną, zaproponować interesujący farsz i pilnować jakości jego wykonania – mogą być naprawdę interesującym, smacznym daniem. (więcej…)

Zdrowe gotowanie wg Newsweeka

publikacja: 13.08.2009

szaszlyki_rybne_przepisy_glowne

W ostatnim wydaniu Newsweeka opublikowany został ranking programów kulinarnych, ocenianych pod kątem zdrowego żywienia i gotowania. Cieszę się, że zostałem w nim uwzględniony, niemniej nie do końca zgadzam się z jego główną tezą.

(więcej…)

Native flavours czyli pierogi z jagnięciną

publikacja: 04.08.2009

bazant

W Ancorze gościmy mnóstwo klientów zagranicznych, którzy pytają o regionalne jedzenie, native flavours. Mieliśmy więc kartę „delikatesy polskie”, jednak właśnie uległa ona znacznej przebudowie. Postanowiłem bowiem jeszcze bardziej skupić na delikatesach regionalnych – małopolskich, galicyjskich. Zamierzam przy tym oprzeć kilka dań na produktach, które pochodzą wyłącznie stąd, z najbliższej okolicy. (więcej…)

Food miles a produkt regionalny

publikacja: 30.07.2009

serkorycinski

Food miles – które po polsku tłumaczyć należałoby jako żywnościokilometry – to zjawisko, które, jak sądzę, wymusi na naszym rynku pojawienie się lepszej kategorii produktów żywnościowych. (więcej…)

Bałtycka klapa

publikacja: 20.07.2009

stop

Moja wyprawa nad morze, która pod względem kulinarnym zapowiadała się obiecująco, skończyła sie wielkim rozczarowaniem. Zamówiłem dorsza sześć razy. Dostałem dorsza – tylko raz. Poza tym serwowano mi pangę, lub czarniaka… W kolejce po rybę dwa razy przy smażalni stałem 50 minut. Raz dostałem zamówioną porcję, raz zniechęcony i zdegustowany sam zrezygnowałem. Przez kilka dni pobytu spotkałem tylko jeden gatunek podawanej w knajpach, barach i restauracjach świeżej ryby – była to flądra. Słyszałem natomiast plotki, że tzw „wędzone ryby prosto z kutra” w rzeczywistości przeładunek miały w lokalnym Makro – „rybacy” wprost z kartonów przeładowują je swoje łodzie i wkładają do smażalni, co jest rozwiązaniem tańszym, szybszym i wygodniejszym niż połów i wędzarnia. (więcej…)

Kalmary znad Bałtyku

publikacja: 17.07.2009

balic-sea

Ponieważ z badań wynika, że polskie morze to wciąż jeden z najbardziej popularnych kierunków wyjazdowych, pomyślałem że podzielę się swoimi radami – co i gdzie jadać nad Bałtykiem. (więcej…)