<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Zakopane, Zakopane&#8230;</title>
	<atom:link href="http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/02/zakopane-zakopane/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/02/zakopane-zakopane/</link>
	<description>Szef kuchni bloguje. Adam Chrząstowski pisze o gotowaniu: swojej pracy i pasji</description>
	<lastBuildDate>Sun, 23 May 2010 09:46:25 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Grzegorz</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/02/zakopane-zakopane/comment-page-1/#comment-2903</link>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 May 2010 17:39:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=895#comment-2903</guid>
		<description>W Zakopanem spędziłem ferie w poprzednim  sezonie. Z powodów nie tylko kulinarnych postanowiłem od &quot;Zakopca&quot; odpocząć.W tym roku wybraliśmy jeden z pensjinatów w Zieleńcu.  Pensjonatowe &quot;swojskie&quot; jadło okazało się kompletną katastrofą. Nawet mój siedmioletni syn (wierny Pana kibic w Kuchni TV) spytał kucharza dlaczego nie używa soli i piprzu, nawet do piczeni ze schabu, która ma być finałem kulinarnym , a nie zastępnikiem klocków hamulcowych.
Oferowane w zielenieckich restauracyjkach dania - niby regionalne-  miałem wrażenie, że  są &quot;zfastfoodowane&quot;, takie bez duszy, polotu, na &quot;łapu capu&quot;, że na zapleczu nikt się nad tym nie pochyla. Nie tylko to zatem przypadłość Zakopanego..Oczywiście nie odwiedziłem wszystkich kuchni Zieleńca, więc nie uogólniam. Tam jednak gdzie jadłem - nie wrócę.
Pozdrawiam
GK</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W Zakopanem spędziłem ferie w poprzednim  sezonie. Z powodów nie tylko kulinarnych postanowiłem od &#8220;Zakopca&#8221; odpocząć.W tym roku wybraliśmy jeden z pensjinatów w Zieleńcu.  Pensjonatowe &#8220;swojskie&#8221; jadło okazało się kompletną katastrofą. Nawet mój siedmioletni syn (wierny Pana kibic w Kuchni TV) spytał kucharza dlaczego nie używa soli i piprzu, nawet do piczeni ze schabu, która ma być finałem kulinarnym , a nie zastępnikiem klocków hamulcowych.<br />
Oferowane w zielenieckich restauracyjkach dania &#8211; niby regionalne-  miałem wrażenie, że  są &#8220;zfastfoodowane&#8221;, takie bez duszy, polotu, na &#8220;łapu capu&#8221;, że na zapleczu nikt się nad tym nie pochyla. Nie tylko to zatem przypadłość Zakopanego..Oczywiście nie odwiedziłem wszystkich kuchni Zieleńca, więc nie uogólniam. Tam jednak gdzie jadłem &#8211; nie wrócę.<br />
Pozdrawiam<br />
GK</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krytyk Kulinarny</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/02/zakopane-zakopane/comment-page-1/#comment-2859</link>
		<dc:creator>Krytyk Kulinarny</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 13:31:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=895#comment-2859</guid>
		<description>Coś w tym chyba jest. Z perspektywy północnej Polski, bo stąd pochodzę, renoma tego miejsca, ale niestety także ogólnie polskich gór - bardzo szybko spada. Generalnie co chwila pojawia się jakiś szum medialny - a to jeden baca z drugim pobudują sobie nawzajem zapory na zboczu, bo każdy ma tam pasek pięć metrów, ot tak, żeby sobie na złość zrobić, a turysta nie mógł jeździć na nartach, a to że ścisk, tłok, drogo, byle jak, że nie warto, że turysta niemile widziany. 

A z drugiej strony świetny PR austriackich Alp, Słowacja też się stara, &quot;widać&quot; ją :)

Ludzie po prostu już nie są dzicy. Jeżdżą tu i tam po świecie, patrzą, obserwują, analizują. Wracają do Polski i żądają co najmniej tego samego poziomu usług. Jeśli nie otrzymują - jadą tam, gdzie ten poziom oferenci potrafią zapewnić.

I jeszcze ważna rzecz: kiepską opinię miejsca niesamowicie trudno zmienić, o wiele łatwiej stworzyć nowe miejsce i wykuć mu nową dobrą opinię od podstaw. 

Z przykrością muszę przyznać, że gdybym miał się wybrać w góry na wakacje, nie byłyby to na pewno polskie góry. Niestety...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Coś w tym chyba jest. Z perspektywy północnej Polski, bo stąd pochodzę, renoma tego miejsca, ale niestety także ogólnie polskich gór &#8211; bardzo szybko spada. Generalnie co chwila pojawia się jakiś szum medialny &#8211; a to jeden baca z drugim pobudują sobie nawzajem zapory na zboczu, bo każdy ma tam pasek pięć metrów, ot tak, żeby sobie na złość zrobić, a turysta nie mógł jeździć na nartach, a to że ścisk, tłok, drogo, byle jak, że nie warto, że turysta niemile widziany. </p>
<p>A z drugiej strony świetny PR austriackich Alp, Słowacja też się stara, &#8220;widać&#8221; ją :)</p>
<p>Ludzie po prostu już nie są dzicy. Jeżdżą tu i tam po świecie, patrzą, obserwują, analizują. Wracają do Polski i żądają co najmniej tego samego poziomu usług. Jeśli nie otrzymują &#8211; jadą tam, gdzie ten poziom oferenci potrafią zapewnić.</p>
<p>I jeszcze ważna rzecz: kiepską opinię miejsca niesamowicie trudno zmienić, o wiele łatwiej stworzyć nowe miejsce i wykuć mu nową dobrą opinię od podstaw. </p>
<p>Z przykrością muszę przyznać, że gdybym miał się wybrać w góry na wakacje, nie byłyby to na pewno polskie góry. Niestety&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: JakubW</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/02/zakopane-zakopane/comment-page-1/#comment-2722</link>
		<dc:creator>JakubW</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Feb 2010 23:13:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=895#comment-2722</guid>
		<description>Witam! jednym zdaniem Zakopane schodzi na psy...
przedewszystkim w ost latach odbywalo sie cos w rodzaju mody na Zakopane i dzieki temu wlasciciele tutejszych biznesow windowali ceny nieco szybciej niz rosla inflacja,z drugiej str kazdy chcial zarobic jak najwiecej,ale nie zwazal na gosci, dajmy na to wlasciciele(tudziez dzierzawcy) stokow i wyciagow ktorzy nie dogadywali sie miedzy soba, a dzieki temu mniejsze miejscowosci poboczne majac nizsze ceny zaczely oferowac ta sama jakos uslug,a czesto nawet wyzsze.Dzieki temu czarnym koniem tego sezony byla Bialka.Ze strony turystow prosty wybor `lepiej mniej zatloczenie i taniej` zawsze wygra... p.s. odpowiednio pociety karczek wp tez przejdzie jako baranina, a cepry wszystko zjedza jak to uslyszalem od kilku osob z branzy...pozdrawiam goraco</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam! jednym zdaniem Zakopane schodzi na psy&#8230;<br />
przedewszystkim w ost latach odbywalo sie cos w rodzaju mody na Zakopane i dzieki temu wlasciciele tutejszych biznesow windowali ceny nieco szybciej niz rosla inflacja,z drugiej str kazdy chcial zarobic jak najwiecej,ale nie zwazal na gosci, dajmy na to wlasciciele(tudziez dzierzawcy) stokow i wyciagow ktorzy nie dogadywali sie miedzy soba, a dzieki temu mniejsze miejscowosci poboczne majac nizsze ceny zaczely oferowac ta sama jakos uslug,a czesto nawet wyzsze.Dzieki temu czarnym koniem tego sezony byla Bialka.Ze strony turystow prosty wybor `lepiej mniej zatloczenie i taniej` zawsze wygra&#8230; p.s. odpowiednio pociety karczek wp tez przejdzie jako baranina, a cepry wszystko zjedza jak to uslyszalem od kilku osob z branzy&#8230;pozdrawiam goraco</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ulla</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/02/zakopane-zakopane/comment-page-1/#comment-2720</link>
		<dc:creator>ulla</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Feb 2010 18:11:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=895#comment-2720</guid>
		<description>Panie Adamie -sądzę, że na tak postawione pytanie dobrą odpowiedzią jest podsumowanie zeszłorocznych felietonów W.Nowickiego w Wyborczej, które w domu wygłosiła moja Mama - fanka tych felietonów i nie tylko ;)

&quot;Jeśli masz zmysł do gotowania, ugotujesz w domu to samo, co w tzw &quot; restauracji &quot;  ugotują Ci za ciężkie pieniądze .&quot;

Oczywiście nie mówimy to o Restauracjach przez duże R.

pozdrawiam serdecznie 
u.
ps. my jeździmy do Gliczarowa tam za 45 zł dziennie wraz ze spaniem mamy takie jedzenie, że nie sposób odejść od stołu da się ? da .. tylko trzeba chcieć ..a niektórym się nie chce ...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Adamie -sądzę, że na tak postawione pytanie dobrą odpowiedzią jest podsumowanie zeszłorocznych felietonów W.Nowickiego w Wyborczej, które w domu wygłosiła moja Mama &#8211; fanka tych felietonów i nie tylko ;)</p>
<p>&#8220;Jeśli masz zmysł do gotowania, ugotujesz w domu to samo, co w tzw &#8221; restauracji &#8221;  ugotują Ci za ciężkie pieniądze .&#8221;</p>
<p>Oczywiście nie mówimy to o Restauracjach przez duże R.</p>
<p>pozdrawiam serdecznie<br />
u.<br />
ps. my jeździmy do Gliczarowa tam za 45 zł dziennie wraz ze spaniem mamy takie jedzenie, że nie sposób odejść od stołu da się ? da .. tylko trzeba chcieć ..a niektórym się nie chce &#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

