Nowy rok – nowe menu!
Nowy rok w Ancorze oznacza zmiany w menu. Czego można się spodziewać? Szef kuchni, Adam Chrzastowski, po raz kolejny stawia na produkty regionalne i sezonowe. Wśród nowości znajdziemy więc m.in.:
konfiturowane policzki wołowe, podane z buraczkami i kremowym chrzanem,
płatki marynowanej gęsi, podane z sałatką z gruszek i ziół,
krem z pieczonej czerwonej papryki z bryndzą oraz
kotlet z ekologicznej wieprzowiny, opiekany w pieprzu, podany z sosem z trawy żubrowej i jabłek.
A deser? Tym razem wytrawny – wybór serów górskich z konfiturą z jarzębiny.
Wyrafinowany smak Małopolski – tylko w restauracji Ancora.
Zapraszamy!
Publikacja: 12.01.2010Kategorie: Informacje, WydarzeniaKomentarzy (3)


Witam panie Adamie
Ciekawe menu,ale mam pytanie natury technicznej.
Czy konfiturowane policzki to w tym kontekscie :
a) sposob gotowania policzkow w aromatyzowanym przyprawami korzennymi tluszczu gesim lub kaczym zwanym confi CZY
b)gotowanie policzkow w modzie pitnym dwujniak lub trujniak z dodatkiem ziol i warzyw w temperaturze 140-145 stopni c. przez co najmniej trzy godziny po takiej obrobce policzki beda mialy slodko korzenny posmak a ich struktura bedzie bardzo delikatna mowiac potocznie beda sie rozplywaly w ustach i stad dosc poetyckie porownanie do naszych polskich owocowych konfitur.
Moze to dosc naiwne i nie profesionalne pytanie ale mimo wszystko czekam na rzeczowa odpowiedz
Serdecznie pozdrawiam i wszystkiego najlepszego w nowym roku.
Teresa Kowalczyk
W tym przypadku chodzi o tłuszcz. Najfalniejsza w policzkach jest ich duża zawartość kolagenu. Zależało mi, żeby się nie wypłukał, ani nie wysuszył. Mogłem to zrobić vacum i pod ciśnieniem, ale nie mam sprzętu ani czasu. Pozostała więc stara metoda i gęsi tłuszczyk. Pozdrawiam AC
Przyjeżdżamy do Krakowa ze Sląska z żoną – Katowice – średnio kilka razy w miesiącu (prowadzimy tu firmę) – ale jeżeli już mamy czas w niedziele zawsze przychodzimy do wyborne jedzonko.. do.. Pana Adama.. dlaczego na wyborne i dlaczego tu..? Bo mając na uwadze fakt, iż nie wiele jest takich magicznych miejsc jak to.. gdzie jakość – obsługa i świetnie dobrane wino – idzie w parze panującą tu atmosferą.. właśnie tydzień temu mieliśmy okazję spróbować nowego menu.. i szczerze mówiąc “policzki” rozpływały się w policzkach.. żony.. ja miałem zamiar spożyć “kotlet z ekologicznej wieprzowiny” ale póki co chyba biegał po “pastwisku” :) ale następnym razem…
a propos szkoda ze na Śląsku Pana nie ma..
pozdrawiamy ciepło