<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Praliny na świętego Mikołaja</title>
	<atom:link href="http://www.blog.ancora-restaurant.com/2009/12/praliny-na-swietego-mikolaja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2009/12/praliny-na-swietego-mikolaja/</link>
	<description>Szef kuchni bloguje. Adam Chrząstowski pisze o gotowaniu: swojej pracy i pasji</description>
	<lastBuildDate>Sun, 23 May 2010 09:46:25 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: krzysztof</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2009/12/praliny-na-swietego-mikolaja/comment-page-1/#comment-2646</link>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 19:43:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=781#comment-2646</guid>
		<description>Panie Adamie

A co do pralin swietny pomysl, probowalem, kiedys robic cos calkiem podoblego
zamiast sliwek rajskie jabluszka blanszowane w wodzie rozanej.
masa wypelniajaca srodek:
Czekoladowe trufle
150 g puree owocowe
25 g syropu glokozowego
300 g bialej czekolady
50 g masła
3 cl wódki waniliowej

Zagotowac przecier owocowy i glukozę, dodac rozpuszczoną czekoladę i wódkę. Zostawic w lodówce na 3 godz. (to normalnie na praliny lub 2h w lodowce szpryca i gdzie kolwiek dalej)
To samo z przeciarami owocowymi tyle ile smakow tyle kombinacji

Calosc zblanszowanego jablluszka, schlodzonego przez ok .0.5h wypenionego dowolna masa, moczymy w kuwerturze rozpuszczonej w kapieli z odrobina papryczek habanero(nie wiem czy dobrze pisze)
Reszty nie trzeba tlumaczyc&gt;
Przepis calkowicie inny ale idea ciut podobna
pozdrawiam
K.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Adamie</p>
<p>A co do pralin swietny pomysl, probowalem, kiedys robic cos calkiem podoblego<br />
zamiast sliwek rajskie jabluszka blanszowane w wodzie rozanej.<br />
masa wypelniajaca srodek:<br />
Czekoladowe trufle<br />
150 g puree owocowe<br />
25 g syropu glokozowego<br />
300 g bialej czekolady<br />
50 g masła<br />
3 cl wódki waniliowej</p>
<p>Zagotowac przecier owocowy i glukozę, dodac rozpuszczoną czekoladę i wódkę. Zostawic w lodówce na 3 godz. (to normalnie na praliny lub 2h w lodowce szpryca i gdzie kolwiek dalej)<br />
To samo z przeciarami owocowymi tyle ile smakow tyle kombinacji</p>
<p>Calosc zblanszowanego jablluszka, schlodzonego przez ok .0.5h wypenionego dowolna masa, moczymy w kuwerturze rozpuszczonej w kapieli z odrobina papryczek habanero(nie wiem czy dobrze pisze)<br />
Reszty nie trzeba tlumaczyc&gt;<br />
Przepis calkowicie inny ale idea ciut podobna<br />
pozdrawiam<br />
K.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krzysztof</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2009/12/praliny-na-swietego-mikolaja/comment-page-1/#comment-2645</link>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 18:09:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=781#comment-2645</guid>
		<description>do wojtka
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
Bedziesz w przyszlosci szefem kuchni w dobrym miejscu.... to zrozumiesz.
Inaczej bedziesz patrzyl na sprawy....mowisz moj szef jest taki i robi tak......
popracuj jeszcze i u takiego co robi tak a nie inaczej......pozniej moze u innego.
Zrob to dla porownania. i zobaczysz na czym zycie na kuchni polega
Zobaczysz sam, ze ten ktory mial ciety jezyk powodujacy przechodzace ciary po twoich plecach, byl najlepszym mobilizatorem do tego aby sie jeszcze bardziej skupic, zastanowic sie nad swoim miejscem.....podejsc do tego z pokora i isc dalej..
Rozni szefowie kuchni sie zdazaja i czesc z nich nie bedzie sprzedawac wiedzy po latwiznie, bo sami przeszli ciezka droge i ich rozumiem oraz szanuje, mimo ciezkiego podejscia do wspolpracownikow.
Oceniaj szefa po tym jacy kucharze wychodza spod jego noza, a nie po jego jezyku.
Pozdrawiam nie z wysp lecz z belgii
K.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>do wojtka<br />
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.<br />
Bedziesz w przyszlosci szefem kuchni w dobrym miejscu&#8230;. to zrozumiesz.<br />
Inaczej bedziesz patrzyl na sprawy&#8230;.mowisz moj szef jest taki i robi tak&#8230;&#8230;<br />
popracuj jeszcze i u takiego co robi tak a nie inaczej&#8230;&#8230;pozniej moze u innego.<br />
Zrob to dla porownania. i zobaczysz na czym zycie na kuchni polega<br />
Zobaczysz sam, ze ten ktory mial ciety jezyk powodujacy przechodzace ciary po twoich plecach, byl najlepszym mobilizatorem do tego aby sie jeszcze bardziej skupic, zastanowic sie nad swoim miejscem&#8230;..podejsc do tego z pokora i isc dalej..<br />
Rozni szefowie kuchni sie zdazaja i czesc z nich nie bedzie sprzedawac wiedzy po latwiznie, bo sami przeszli ciezka droge i ich rozumiem oraz szanuje, mimo ciezkiego podejscia do wspolpracownikow.<br />
Oceniaj szefa po tym jacy kucharze wychodza spod jego noza, a nie po jego jezyku.<br />
Pozdrawiam nie z wysp lecz z belgii<br />
K.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Thomuss</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2009/12/praliny-na-swietego-mikolaja/comment-page-1/#comment-2644</link>
		<dc:creator>Thomuss</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 13:45:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=781#comment-2644</guid>
		<description>do p. Wojtka
Doskonale zrozumiałem twoja wypowiedź. Zauważ, że każdy człowiek jest inny, a że szef kuchni też jest człowiekiem (zazwyczaj :-)) , to i też jest inny.Jeden załatwia sprawę krótko, po żołniersku, drugi jest subtelny i ironiczny. Nie zauważyłem aby sytuacja opisana przez p. Adama była jakoś uwłaczająca dla pracownika i stawiająca go sytuacji pomiatanej ,,szmaty&#039;&#039;.O ile zresztą lepiej działa czasem w takiej sytuacji żart, humor a nie krzyk i wyzwanie od debili.Ja sam nie wiem jakbym zachował się w sytuacji gdy pracownik posłusznie idzie siekać mi mąkę - po prostu ręce opadły by mi do podłogi. 
Dziękuje za życzenia i szczęśliwego Nowego Roku życzę!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>do p. Wojtka<br />
Doskonale zrozumiałem twoja wypowiedź. Zauważ, że każdy człowiek jest inny, a że szef kuchni też jest człowiekiem (zazwyczaj :-)) , to i też jest inny.Jeden załatwia sprawę krótko, po żołniersku, drugi jest subtelny i ironiczny. Nie zauważyłem aby sytuacja opisana przez p. Adama była jakoś uwłaczająca dla pracownika i stawiająca go sytuacji pomiatanej ,,szmaty&#8221;.O ile zresztą lepiej działa czasem w takiej sytuacji żart, humor a nie krzyk i wyzwanie od debili.Ja sam nie wiem jakbym zachował się w sytuacji gdy pracownik posłusznie idzie siekać mi mąkę &#8211; po prostu ręce opadły by mi do podłogi.<br />
Dziękuje za życzenia i szczęśliwego Nowego Roku życzę!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: online</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2009/12/praliny-na-swietego-mikolaja/comment-page-1/#comment-2628</link>
		<dc:creator>online</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 22:26:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=781#comment-2628</guid>
		<description>trzeba sprawdzic:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>trzeba sprawdzic:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wojtek</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2009/12/praliny-na-swietego-mikolaja/comment-page-1/#comment-2626</link>
		<dc:creator>wojtek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 13:29:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=781#comment-2626</guid>
		<description>Do p.Thomuss
Czytajac twoja wypowiedz widze ze w ogole nie zadales sobie trudu aby ja zrozumiec!
Pracuje za granica w renomowanej restauracji , a moj szef to twardy facet z zasadami ktory zawsze dosadnie wyraza swoje opinie i nigdy nie chowa sie za blazenada w stylu zarcikow i ironni i pewnie dlatego tak bardzo go szanuje. Konkludujac zaadresowales swoj wpis do mnie   a ja mam takie samo zdanie jak ty z taka roznica ze ja uwazam ze szef powinien byc twardym bezkompromisowym draniem nigdy nie chowajacym sie za zarciki i kwasna ironie,a jak ma jakies uwagi to wali prosto z mostu i czesc piesni.Do tego sprowadzala sie moja wczesniejsza wypowiedz, a z cala reszta twojej wypowiedzi zgadzam sie w 100%. Zycze zdrowych i wesolych swiat Wojtek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do p.Thomuss<br />
Czytajac twoja wypowiedz widze ze w ogole nie zadales sobie trudu aby ja zrozumiec!<br />
Pracuje za granica w renomowanej restauracji , a moj szef to twardy facet z zasadami ktory zawsze dosadnie wyraza swoje opinie i nigdy nie chowa sie za blazenada w stylu zarcikow i ironni i pewnie dlatego tak bardzo go szanuje. Konkludujac zaadresowales swoj wpis do mnie   a ja mam takie samo zdanie jak ty z taka roznica ze ja uwazam ze szef powinien byc twardym bezkompromisowym draniem nigdy nie chowajacym sie za zarciki i kwasna ironie,a jak ma jakies uwagi to wali prosto z mostu i czesc piesni.Do tego sprowadzala sie moja wczesniejsza wypowiedz, a z cala reszta twojej wypowiedzi zgadzam sie w 100%. Zycze zdrowych i wesolych swiat Wojtek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

