Adam powraca do Kuchni.TV

Już wkrótce, bo pod koniec września, ruszą zdjęcia do kolejnej – trzeciej – serii Kuchni.TV programu “Adam po pracy”. Tym razem zostałem poproszony o przygotowanie potraw jesiennych – nadal w kluczu odnowionej kuchni polskiej, tym razem jednak bardziej niż poprzednio w moim własnym, indywidualnym stylu. Bardzo się z tego cieszę – receptury, które zaproponowałem, będą bardziej nowoczesne niż w pierwszej serii, zdecydowanie mniej “babcine” w smaku, wyglądzie i sposobie przyrządzenia.
Formuła programu sprawdziła się, a ja mogę pozwolić sobie na autorskie podejście do gotowania na ekranie. Nie będę więc pokazywał, jak ubija się kotlety, czy gotuje barszcz, ale wykorzystam własne pomysły na połączenia smaków, nowe technologie, techniki gotowania, aranżacje. Zawsze chciałem robić program merytorycznie solidny – taki, w którym do kuchni i jedzenia podchodzi się profesjonalnie, nawet jeśli to “tylko” domowy kącik z piecykiem i dwoma szafkami. Sądząc po komentarzach osób znajomych i nieznajomych, jakie otrzymuję, właśnie takie podejście jest dla widzów interesujące: choć wszyscy obracamy się zazwyczaj w kręgu tych samych produktów, najbardziej interesuje nas, jak przyrządzić je w zupełnie nowy sposób.
Dodatkowo cieszy mnie, że kręcenie programu wypadło jesienią. Jak pisałem niedawno, dla mnie to najciekawsza kulinarnie pora; czas zbiorów najświeższych, najbardziej apetycznych produktów, warzyw i owoców. Sezon na polskie przysmaki w pełni, nie zabraknie więc i u mnie śliwek, kurek, borowików czy owoców leśnych. W ramówce Kuchni.TV jest już program, w którym na oczach widzów przyrządzane są przetwory – ja zajmę się tym razem wyłącznie świeżymi surowcami, których właśnie teraz mamy przecież najwięcej. Relacja z planu – już wkrótce.
Publikacja: 10.09.2009Kategorie: Informacje, WydarzeniaKomentarzy (2)


Panie Adamie to bardzo dobra wiadomość bo poprzednie przepisy wypróbowałam i znam już na pamięć. Także z radością zacznę próbować coś nowego.Dzięki Pana programowi spróbowałam grzybów i jestem zakochana w ich smaku.Pozdrawiam gorąco Iwona
Dziękuję Panu, że Pan jest! Jestem wielką fanką Pana programów i dzięki nim mam więcej pomysłów na pyszne dania. Szkoda tylko, że jest ich tak mało… I jeszcze jedno: to co Pan określa mianem “babcine” to jest po prostu gotowanie dla osób, które nie maja w kuchni świetnego sprzętu a przede wszystkim czasu i pieniążków do stracenia. Pokazuje Pan jak w sposób dostępny dla każdego, łatwy i szybki można stworzyć mistrzostwo świata! Jeszcze raz dziękuję!