Blog Ancora – Restaurant

Blog Ancora Restaurant Szef kuchni bloguje. Adam Chrząstowski pisze o gotowaniu: swojej pracy i pasji

Zdrowe gotowanie wg Newsweeka

szaszlyki_rybne_przepisy_glowne

W ostatnim wydaniu Newsweeka opublikowany został ranking programów kulinarnych, ocenianych pod kątem zdrowego żywienia i gotowania. Cieszę się, że zostałem w nim uwzględniony, niemniej nie do końca zgadzam się z jego główną tezą.

Zwycięzcy rankingu, Pascalowi Brodnickiemu, oczywiście należą się gratulacje. Jednak jury uznało, że w swoich ekranowych przepisach proponuje on „lekkostrawną kuchnią francuską” – podczas gdy kuchnia ta wykorzystuje mnóstwo tłustej, 30 i 36% śmietany, zawiesistych sosów, masła. Kuchnia śródziemnomorska – także powszechnie uważana za zdrową – to również pizza, ciężkostrawne frytki. Nie jest więc prawdą konkluzja, do jakiej dochodzą autorzy rankingu: że polska kuchnia narodowa jest wyłącznie tłusta i niezdrowa, a potrawy znad Basenu Morza Śródziemnego pozwolą nam przeżyć całe życie zdrowo.

Ciężkość polskich sosów, bigosu, zup, wynika z oczywistych uwarunkowań geograficzno-społecznych. Naród mieszkający w chłodnym klimacie, o korzeniach chłopskich, musiał jeść tłusto i dużo. Jednak współczesne gotowanie w narodowym stylu zdecydowanie odchodzi od regularnego wykorzystywania smalcu, oleju czy nadmiaru mięs. Tak gotuję także ja, nie zapominając jednak, że jedzenie to nie tylko życiowy obowiązek, ale i przyjemność.

Przygotowując receptury i prezentując je na ekranie Kuchnia.tv nie myślę o widzach jako o przebywających na zapisanej przez lekarza diecie kuracjuszach, wymagających sanatoryjnych potraw. To normalni, zdrowi ludzie, którzy – zakładam – samodzielnie potrafią ocenić, co dla nich najlepsze, a potrawy takie jak wspomniany bigos przygotowują przy okazji świąt, kilka razy w roku. Tymczasem czytając ranking mam wrażenie, że eksperci traktują widza programów kulinarnych nieco jak bezmyślnego chorego człowieka, który bezrefleksyjnie kopiuje wszystko, co widzi na ekranie. Oczywiście zgadzam się, że gotując codziennie trzy dania z repertuaru Nigelli Lawson bardzo szybko zauważalne byłyby zdrowotne skutki. Jednak nie znam nikogo, kto jadałby w ten sposób – to propozycje, które podaje się od czasu do czasu, nigdy nie w takich ilościach i proporcjach.

Jeden z wypowiadających się w artykule ekspertów zarzucił mi, że szaszłyki proponuję podawać z boczkiem. Nie uwzględnił jednak, że dodatek boczku – nie jako składnika potrawy, a dodatku smakowego, który pomoże utrzymać właściwy poziom tłustości szaszłyka, by nie był on suchy niczym wiór – jest po prostu w tym przypadku nieodzowny. Moim kulinarnym założeniem jest nadanie kuchni polskiej nowych szat. Można „odchudzić” potrawę (i tak właśnie staram się zwykle robić) – jednak nie można całkowicie pozbawić jej smaku, na który składa się także dodatek soli czy tłuszczu.

Uważam więc, że proponowany przez Newsweeka ranking jest nieco chybiony. Gotowanie w stu procentach zdrowe i dietetyczne promowane jest w konkretnych programach kulinarnych (tego rodzaju polska produkcja istnieje także w kanale Kuchnia.tv). Jednak normalni, nie będący na diecie widzowie chcą oglądać „normalne” gotowanie. Jedzony codziennie snickers w cieście piwnym, smażony na głębokim tłuszczu (przepis Nigelli) to oczywiste wariactwo, jednak wierzę, że nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się tym raczył na co dzień. Żaden z zaproszonych do dyskusji ekspertów nie wspomniał również, że dieta bez ćwiczeń nie da żadnych rezultatów: społeczeństwo walczące z otyłością to pochodna radykalnej zmiany stylu życia, jaka dokonała się, gdy ciężką pracę fizyczną zamieniliśmy na biura, przesiadając się jednocześnie do samochodów.

Nie da się zmian wprowadzić natychmiast i w sposób sztuczny. To odstraszy ludzi, zamiast zachęcić ich do stopniowej zmiany przyzwyczajeń. Nie trzeba badań, by zobaczyć, że jest coraz lepiej – młode pokolenie nie smaży już na smalcu, nie okrasza wszystkiego skwarkami. Nikogo nie nakłaniam do jedzenia codziennie plastra boczku – jednak dodanie go do od czasu do czasu potrawy z pewnością zdrowemu – i zdrowo gotującemu człowiekowi – nie wyrządzi krzywdy.

dodajdo.com
Publikacja: 13.08.2009
Kategorie: Informacje, Kuchnia od kuchni, O Ancorze napisaliKomentarzy (5)
Tagi: , ,

Komentarze do wpisu:

  1. Panie Adamie, ciesze się że Pan się znalazł w tej grupie kucharzy, ale czemu nie ma innych z Kuchni.tv ? Kręgliccy ? Jamie ? i inni .. toć to kropla w morzu ..

    Pana programu oglądam lubię, przepisy wypróbowuję i dalej marzę o pracy w gastronomii.. pozdrawiam Ulla

  2. Nie ja dokonywałem wyboru, ocenianych programów i nie wiem jakie były jego kryteria. Może chodziło o programy, które są w Kuchni TV “świeże”, a mój “Adam na lato” był akurat ostatnią produkcją. Pozdrawiam serdecznie AC

  3. ależ oczywiście Panie Adamie .. ja wiem, że to nie Pan wybierał i przepraszam, jeśli to tak zabrzmiało – ale patrząc na to, że jest tam Pascal , Makłowicz i Nigella to żadne z nich nowego programu nie ma .. pozdrawiam serdecznie

  4. Uważam że eksperci trochę przesadzają i wyolbrzymiają problem. Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia ,że w tym wszystkim nie tyle chodzi o to czy potrawa jest smażona na smalcu czy na oliwie, albo czy dodana jest śmietana 36% czy odchudzona, tylko o to ile spożywa się tego jedzenia. Bo nie trzeba chyba zjeść całego kopca wystarczy mała porcja , ale czegoś dobrego. Proszę wyobrazić sobie sos z kurek z jogurtem zamiast śmietany.
    Mam nadzieję że będzie Pan opracowywał następne programy w kuchni tv.
    Kiedy wybiorę się do Krakowa napewno nie odmówię sobie przyjemności odwiedzenia ANCORY.
    Pozdrawiam serdecznie Iwona.
    Zapomniałam powiedzieć że tort z gruszkami wg Pana przepisu jest rewelacyjny!!!

  5. Zgadzam się z Iwoną, smaczne jedzenie ze świeżych składników nie zaszkodzi jeżeli jest spożywane z umiarem.Do tego trochę ruchu, najlepiej na świeżym powietrzu i nie straszna nam otyłość i inne choroby.Pozdrawiam wszystkich miłośników gotowania.

Dodaj komentarz:

Preview: