<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Bałtycka klapa</title>
	<atom:link href="http://www.blog.ancora-restaurant.com/2009/07/baltyka-klapa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2009/07/baltyka-klapa/</link>
	<description>Szef kuchni bloguje. Adam Chrząstowski pisze o gotowaniu: swojej pracy i pasji</description>
	<lastBuildDate>Tue, 09 Mar 2010 22:01:01 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Wojtek</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2009/07/baltyka-klapa/comment-page-1/#comment-2531</link>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Nov 2009 01:28:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=509#comment-2531</guid>
		<description>nie zupełnie.. takie smażalnie typowo sezonowe to faktycznie bardzo często wybuchowa mieszanka porażki z lipną loterią. Raz zdarzyło mi się nawet otrzymać kerguleny smażone z wnętrznościami, &quot;zapach&quot; po otwarciu niezapomniany :)) ale jest wiele typowych smażalni czy restauracji z tradycją a nawet czynne są one często cały rok i serwowane w takich przybytkach ryby są wręcz doskonale, nie można porównywać takiej ryby z tą z przeciętnej smażalni sezonowej. Mam taką ulubioną smażalnię w Kołobrzegu o nazwie Pirania (i pirania II) w których nigdy nie zawiodłem się choćby na surówce :) a w sezonówkach przeważnie nawet surówki są kupne i niejadalne z jakiegoś &quot;ogórkiewicza&quot; czy innej dziwnej firmy... Niestety jako, że wychowałem się w Kołobrzegu to znam najlepsze lokale w okolicy kilkudziesięciu km i wiem też, że na wczasowiczów pozastawiane są pułapki w postaci bardzo wielu smażalni właśnie typowo sezonowych z przypadkową obsługą, gdzie nikt jakością się nie przejmuje a klientom należałyby się odszkodowania.. chyba bez dobrego przewodnika ani rusz ale nie ma co uogólniać błędnych wyborów:)))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie zupełnie.. takie smażalnie typowo sezonowe to faktycznie bardzo często wybuchowa mieszanka porażki z lipną loterią. Raz zdarzyło mi się nawet otrzymać kerguleny smażone z wnętrznościami, &#8220;zapach&#8221; po otwarciu niezapomniany :)) ale jest wiele typowych smażalni czy restauracji z tradycją a nawet czynne są one często cały rok i serwowane w takich przybytkach ryby są wręcz doskonale, nie można porównywać takiej ryby z tą z przeciętnej smażalni sezonowej. Mam taką ulubioną smażalnię w Kołobrzegu o nazwie Pirania (i pirania II) w których nigdy nie zawiodłem się choćby na surówce :) a w sezonówkach przeważnie nawet surówki są kupne i niejadalne z jakiegoś &#8220;ogórkiewicza&#8221; czy innej dziwnej firmy&#8230; Niestety jako, że wychowałem się w Kołobrzegu to znam najlepsze lokale w okolicy kilkudziesięciu km i wiem też, że na wczasowiczów pozastawiane są pułapki w postaci bardzo wielu smażalni właśnie typowo sezonowych z przypadkową obsługą, gdzie nikt jakością się nie przejmuje a klientom należałyby się odszkodowania.. chyba bez dobrego przewodnika ani rusz ale nie ma co uogólniać błędnych wyborów:)))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ulla</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2009/07/baltyka-klapa/comment-page-1/#comment-2486</link>
		<dc:creator>ulla</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jul 2009 18:02:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=509#comment-2486</guid>
		<description>ha . ściema mówi Pan, Panie Adamie.. a ja znam historię gdzie w Królewskim Mieście Krakowie w ekologicznym sklepie Pan powiedział .. Marchewka będzie za pół godziny - po wyjściu klientki zamknął sklep i poszedł do warzywniaka niedalekiego, nabył marchewki 10 kg i już była ekologiczna w sklepie .. a co dopiero ryby z macro... 
niestety i mi wiara w zdrowe, dobre jedzenie .. &quot; opada&quot; coraz bardziej .. pozdrawiam Ulla</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ha . ściema mówi Pan, Panie Adamie.. a ja znam historię gdzie w Królewskim Mieście Krakowie w ekologicznym sklepie Pan powiedział .. Marchewka będzie za pół godziny &#8211; po wyjściu klientki zamknął sklep i poszedł do warzywniaka niedalekiego, nabył marchewki 10 kg i już była ekologiczna w sklepie .. a co dopiero ryby z macro&#8230;<br />
niestety i mi wiara w zdrowe, dobre jedzenie .. &#8221; opada&#8221; coraz bardziej .. pozdrawiam Ulla</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: rapataplan</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2009/07/baltyka-klapa/comment-page-1/#comment-2485</link>
		<dc:creator>rapataplan</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Jul 2009 09:48:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=509#comment-2485</guid>
		<description>:-) z dorszem to ściema, niestety lipiec  to zdecydowanie nie pora na świeżego dorsza, ale skąd o tym mają wiedzieć nie związani z morzem?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>:-) z dorszem to ściema, niestety lipiec  to zdecydowanie nie pora na świeżego dorsza, ale skąd o tym mają wiedzieć nie związani z morzem?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
