Kolacja idealna

Piątkowa Kolacja Mistrzów – pełen sukces! Nareszcie miałem okazję naprawdę pobawić się smakami. Doceniłem też fakt, że dobrze jest grać w zespole – a tu grupa naprawdę świetnie sprawdziła się we współpracy.
My – czyli kuchnia, i Piotrek Kamecki, który przejął dowodzenie w temacie wina i napojów, kierując przy okazji również serwisem Ancory – to połączenie zadziałało w stu procentach. Piotr opowiadał o winach, doradzał dekantację, sugerował właściwe sposoby podania, a my, mimo pełnej góry pracowaliśmy bez najmniejszej wpadki czy opóźnienia. Wszystko wyszło idealnie, i prawo Murphy’ego – „jeśli coś może się nie udać, z pewnością się nie uda” – tym razem nie miało szansy zadziałać.
Misją Ancory jest nauka łączenia wina z jedzeniem. Często bywa to jednak obiektem krytyki – odczuwam ją szczególnie po tym, jak swoje propozycje winne prezentuję na ekranie Kuchnia.TV. Pojawia się zarzut – że wino to nie „rdzennie polski” produkt, że przecież mamy własne miody i nalewki… Odpowiadam na to – tak, mamy. Ale podajemy je przed lub po posiłku, w przeciwieństwie do wina, które podajemy w trakcie – i tę sztukę warto opanować i wprowadzić na polskie stoły. Oby więc więcej takich spotkań, jak piątkowe, oby częściej udało nam się praktykować sztukę łączenia wyrafinowanych smaków…
Od niedawna mamy nowy wygląd bloga, a już wkrótce Ancora doczeka się nowej strony restauracji. Tymczasem już 8 czerwca – powtórka z warsztatów kulinarnych. Co gotujemy? Oto menu, serdecznie zapraszam.
Warsztaty kulinarne – wołowina i cielęcina:
Carpaccio z polędwicy wołowej
Vitello tonato
Terrina z cielęciny z grasicą i grzybami
Cielęcina po zurychsku z rosti
Sznycel wiedeński z ziemniakami na maśle
Saltimbocca alla Romana
Polędwica wołowa na sosie z kurek
Rostbef wolno pieczony z sosem bernaise
Cena: 275 zł. Do zobaczenia w Ancorze!
Publikacja: 28.04.2009
Kategorie: Informacje, Warsztaty kulinarne, Wieczory winne, WydarzeniaKomentarzy (2)


Potwierdzam, Kolacja Mistrzów udała się w 100% Dla mnie absoultnym faworytem był deser, przepyszny, głęboki, delikatny smak sufletu, w połączeniu z gęstym musem czekoladowym, super. Zaraz potem krewetki (o bardzo krewetkowym smaku) z kremową salsą z avocado. No i pierś z kaczki, idelanie różowa, znowu smakująca bardzo “kaczo”. Podobało i się to, że wyciągnął Pan istotę smaku głównego składnika, a garnirunek pozostał tylko dodatkiem uzupełniającym kompozycję. I choć nie ukrywam, że to na jedzeniu koncentrowałem się najbardziej, to pogłębiłem swoją wiedzę w dziedzinie samej istoty i sztuki doboru wina do potraw.
Jedyne zastrzeżenie miałbym do dodatku marynowanego imbiru do dorsza, który jak na bardzo delikatny smak dorsza, zbytnio dominował na podniebieniu.
Reasumując, miło było przebywać w towarzystwie ludzi dzielących zamiłowanie do SMAKU. Ciesze się też, że mogłem Pana poznać osobiście, czekam na następny taki projekt.
Pozdrawiam,
Gik2Chic
Kiedy można się spodziewać kolejnej kolacji mistrzów?
Pozdrawiam,
-Agnieszka