Z Martellem w zamku Ryn

Wróciłem właśnie z krótkiego wyjazdu na Mazury, gdzie po raz kolejny pełniłem rolę jurora w konkursie kulinarnym L’art de la Cuisine Martell. W tym roku była to już dziewiąta edycja konkursu młodych (do 30 roku życia) talentów kulinarnych, organizowana pod patronem koniaku Martell. Do jury tego konkursu jestem zapraszany od swego powrotu z Chin – w tym roku po raz czwarty; trzy razy przygotowywałem też młodych kucharzy do stary: raz zdobyliśmy trzecie i dwa razy drugie miejsce.
Jak co roku, impreza organizowana jest przez jednego człowieka – mojego dobrego kolegę, Darka Strucińskiego, który jest szefem kuchni w hotelu Anders w Starych Jabłonkach. Grupa Anders ma kilka obiektów, miedzy innymi zamek Ryn – pięknie położony w sercu Krainy Tysiąca Jezior, gdzie panują naprawdę świetne warunki.

W tym roku szesnaście zespołów oceniały dwa zespoły jury: gwiazdy – m.in. Rafał Królikowski, Sambor Czarnota i Renata Pękul, oraz międzynarodowe jury degustacyjne Klubu Szefów Kuchni – Kurt Scheller (Szwajcaria), Teofilos Vafidis (Grecja), Giancarlo Russo (Włochy), Joseph Seeletso (Botswana), Eric Danger (Francja) oraz ja.

Zadaniem zespołów było przygotować osiem porcji głównego dania na zadany temat – w tym roku była to kaczka, pietruszka i czerwona soczewica. To nie jest jednak „gotowanie z Martellem”! Zadaniem uczestników jest dobranie smaku potrawy do jednego z czterech rodzajów koniaku Martell. Nie ma więc tu sosów na koniaku, marynowania w koniaku – chodzi o budowanie właściwej kompozycji smaków, co jest znacznie trudniejsze, bo dobrać dobrze koniak do potrawy jest ciężej, niż dobrać do jedzenia wino. W tym roku wygrała ekipa hotelu Hilton, drugi był krakowski Copernicus, trzeci – zwycięzcy z zeszłego roku: La Regina z Warszawy (ta ekipa dostała też wyróżnienie jury gwiazd).
Konkurs co roku jest coraz lepszy, na talerzach widać jak świadomość biorących w nim udział kucharzy się rozwija. Co roku obserwuję tu wyższy poziom. Niesamowita jest też przy okazji możliwość porozmawiania z pasjonatami gotowania z całej Polski. Super zorganizowana impreza, bez najmniejszej wpadki.
Okazuje się, że można zrobić coś fajnego, na światowym poziomie, bez utyskiwania i narzekania.

Kategorie: Informacje, Kuchnia od kuchni, Podróże kulinarne, WydarzeniaKomentarzy (0)


Dodaj komentarz: