Blog Ancora – Restaurant

Blog Ancora Restaurant Szef kuchni bloguje. Adam Chrząstowski pisze o gotowaniu: swojej pracy i pasji

Słodycz z odrobiną goryczy

Nowy Rok Szefa Kuchni? Musi rozpocząć się ze smakiem. Tak było i tym razem – w 2009 wszedłem może odrobinę zmęczony, ale też usatysfakcjonowany. Ciężka praca daje efekty: widzę to w swojej restauracji, która pracuje coraz bardziej płynnie i bez kolizji.

Smaki mają jednak to do siebie, że obok słodyczy zawsze musi pojawić się odrobina goryczy, a z pikanterią czasami ujawnia się też lekki kwas. Dlatego i mój 2009 zabrzmiał od samego początku pełną paletą doznań. Z jednej strony – wszystko pięknie, klienci zachwyceni, komplementy i miłe słowa. Z drugiej – Internet i wpisy, które pojawiają się jako anonimowe głosy, często ocierając się niemal o oszczerstwa. Zastanawiam się: jak – i czy w ogóle – powinienem na to reagować? Jak wchodzić w dyskusję z kimś, kto będąc w restauracji nie zgłasza najmniejszych zastrzeżeń, po wyjściu zaś publikuje recenzję, nie mającą żadnego umocowania w prawdzie?

Ten problem dotyka jednak chyba nie tylko mnie, ale każdego – człowieka i firmy – wystawiającego się na publiczne działania. Dlatego przełykam gorycz, bo dzięki niej lepiej mogę poczuć to, co najlepsze. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

dodajdo.com
Publikacja: 12.01.2009
Kategorie: Informacje, Kuchnia od kuchniKomentarzy (1)
Tagi:

Komentarze do wpisu:

  1. Z Polakami tak to już jest, że uważają się za specjalistów w każdej dziedzinie. Mamy więc miliony lepszych od Beenhakkera trenerów narodowej reprezentacji, miliony lepszych od Małysza skoczków narciarskich, rzesze najlepszych ministrów finansów, doskonałych lekarzy od każdej boleści i tysiące mistrzów kierownicy na każdym skrzyżowaniu.
    Tak więc Szanowny Panie Adamie musi się Pan liczyć z tym, że w niektórych klientach odwiedzających Ancorę drzemie przyczajony mistrz patelni, który wszystko wie najlepiej.
    I będzie tak jak ze śpiewem „chłopaki nic się nie stało” przed kamerami i szerokim audytorium. Będą Pana chwalić i kłaniać się w pas opuszczając lokal, a później w zaciszu pokoju wyleją swe anonimowe pretensje i “fachowe” spostrzeżenia na jakimś portalu tudzież forum gastronomicznym. Anonimowość w sieci…
    A inni goście? Wracamy do Ancory dla świetnej, ponadprzeciętnej kuchni, która wraz z Waszymi winami i świetną obsługą tworzy doskonały klimat do ucztowania – rozkoszowania się tym, co macie najlepsze.
    Życzę Panu i Ancorze odporności na nieprawdę, bo prawda, jakość i klasa same się obronią. Życzę Wam braku miejsca na wpisy w księdze rezerwacji. Życzę optymizmu i spełnienia.
    Jesteście perełką na gastronomicznej mapie Polski. Wiem, bo choć rzadko, to bywam u Was od samego niemalże początku. I mam nadzieję bywać nadal. Pozdrawiam serdecznie…

Dodaj komentarz:

Preview: