Blog Ancora – Restaurant

Blog Ancora Restaurant Szef kuchni bloguje. Adam Chrząstowski pisze o gotowaniu: swojej pracy i pasji

Nowym krokiem w Nowy Rok

Z nadejściem nowego roku myślę o nowościach w karcie Ancory. Czas jest dobry – początek stycznia to w restauracjach zwykle nieco mniej klientów, ciągle jeszcze świątecznie przejedzonych ;)

Robimy więc próby nowego menu. Kierunki eksperymentów są dwa. Po pierwsze – chciałbym wykorzystać swoje doświadczenia z Chin. Spędziłem tam ponad dwa lata i sporo się nauczyłem (sporo, myślę, nauczyłem też swoich Chińczyków, ale to temat na zupełnie inną historię). Dlatego też w Ancorze przymierzam się np. do wątróbek kaczych, nigdzie przeze mnie w Polsce jako osobne danie nie widzianych.

Drugi trop poszukiwań to wariacje z klasykami polskiej kuchni. Nóżki wieprzowe – temat znany, ale z pewnością dający do popisu wielkie możliwości. Już niedługo więc karta Ancory ulegnie odświeżeniu, a na razie przedstawiam Szanownemu Państwu propozycje walentynkowe. Podawać będziemy:

Zakąska zimna:

Marynowana makrela z sałatką ze świeżych ziół i młodego szpinaku

Zakąska gorąca:

Risotto z zielonymi jabłkami i kaczą wątróbką na balsamie

Danie główne:

Piersi przepiórek karmelizowane z jarzębiną

podane na ziemniakach macaire

Deser:

Mus z białej czekolady z truskawkami

Wino (butelka – do wyboru):

- BOURGOGNE – Blanc – Macon La Roche Vineuse 2006 – A.O.C. Macon, Chateau de Greffiere

lub

- BOURGOGNE – Mercurey 2005 – A.O.C. Mercurey Domaine Ferrey Montangerand

Tak skomponowana kolacja, z butelką białego lub czerwonego wina oraz napojami bezalkoholowymi (kawa, herbata, woda) kosztować będzie 265 złotych za parę, a zatem do całusów gotowi? Start!

dodajdo.com
Publikacja: 12.01.2009
Kategorie: Informacje, Kuchnia od kuchni, WydarzeniaKomentarzy (1)
Tagi: , , ,

Komentarze do wpisu:

  1. Nóżki wieprzowe… Naszemu pokoleniu kojarzą się głównie jako składnik tzw. “setki z konsumpcją” serwowanej w PRL-owskich barach. Były też, jako “zimne nóżki”, obowiązkowym daniem na imieninowych stołach i do dziś głównie w galaretkach mięsnych są wykorzystywane.
    Większą popularnością cieszy się od zawsze golonka. Dla mnie niestety zbyt “mięsna” i ciężka w porównaniu z delikatnością, kleistością nóżek.
    Uwielbiam nóżki. Zawsze gdy moja mama robi galaretkę wyciągam z garnka jedną i zjadam na ciepło, wysysając z kosteczek całą drzemiącą tam esencję. Nie zastanawiam się czy to zdrowe, czy nie, czy ma dużo cholesterolu. Nóżki są po prostu pyszne.
    Z niecierpliwością czekam na nóżki stworzone Przez Mistrza Chrząstowskiego. Ciekawa jestem jak odczaruje ten znany od lat wizerunek.

Dodaj komentarz:

Preview: