Nowym krokiem w Nowy Rok
Z nadejściem nowego roku myślę o nowościach w karcie Ancory. Czas jest dobry – początek stycznia to w restauracjach zwykle nieco mniej klientów, ciągle jeszcze świątecznie przejedzonych ;)
Robimy więc próby nowego menu. Kierunki eksperymentów są dwa. Po pierwsze – chciałbym wykorzystać swoje doświadczenia z Chin. Spędziłem tam ponad dwa lata i sporo się nauczyłem (sporo, myślę, nauczyłem też swoich Chińczyków, ale to temat na zupełnie inną historię). Dlatego też w Ancorze przymierzam się np. do wątróbek kaczych, nigdzie przeze mnie w Polsce jako osobne danie nie widzianych.
Drugi trop poszukiwań to wariacje z klasykami polskiej kuchni. Nóżki wieprzowe – temat znany, ale z pewnością dający do popisu wielkie możliwości. Już niedługo więc karta Ancory ulegnie odświeżeniu, a na razie przedstawiam Szanownemu Państwu propozycje walentynkowe. Podawać będziemy:
Zakąska zimna:
Marynowana makrela z sałatką ze świeżych ziół i młodego szpinaku
Zakąska gorąca:
Risotto z zielonymi jabłkami i kaczą wątróbką na balsamie
Danie główne:
Piersi przepiórek karmelizowane z jarzębiną
podane na ziemniakach macaire
Deser:
Mus z białej czekolady z truskawkami
Wino (butelka – do wyboru):
- BOURGOGNE – Blanc – Macon La Roche Vineuse 2006 – A.O.C. Macon, Chateau de Greffiere
lub
- BOURGOGNE – Mercurey 2005 – A.O.C. Mercurey Domaine Ferrey Montangerand
Tak skomponowana kolacja, z butelką białego lub czerwonego wina oraz napojami bezalkoholowymi (kawa, herbata, woda) kosztować będzie 265 złotych za parę, a zatem do całusów gotowi? Start!
Publikacja: 12.01.2009Kategorie: Informacje, Kuchnia od kuchni, WydarzeniaKomentarzy (1)


Nóżki wieprzowe… Naszemu pokoleniu kojarzą się głównie jako składnik tzw. “setki z konsumpcją” serwowanej w PRL-owskich barach. Były też, jako “zimne nóżki”, obowiązkowym daniem na imieninowych stołach i do dziś głównie w galaretkach mięsnych są wykorzystywane.
Większą popularnością cieszy się od zawsze golonka. Dla mnie niestety zbyt “mięsna” i ciężka w porównaniu z delikatnością, kleistością nóżek.
Uwielbiam nóżki. Zawsze gdy moja mama robi galaretkę wyciągam z garnka jedną i zjadam na ciepło, wysysając z kosteczek całą drzemiącą tam esencję. Nie zastanawiam się czy to zdrowe, czy nie, czy ma dużo cholesterolu. Nóżki są po prostu pyszne.
Z niecierpliwością czekam na nóżki stworzone Przez Mistrza Chrząstowskiego. Ciekawa jestem jak odczaruje ten znany od lat wizerunek.