Czy bez bloga można żyć?
Można, podobnie jak da się żyć bez doskonałego wina, widoku krakowskiego rynku, a nawet (!) bez prowadzenia własnej restauracji. Jednak jeśli lubi się ludzi, jeżeli z przyjemnością gotuje się dla nich i o jedzeniu opowiada, blog okazuje się wyjątkowo interesującą możliwością poznania innych pasjonatów smaków i kulinarnych kompozycji.
Być może jesteście stałym gośćmi Ancory. Być może dopiero będziemy mieli przyjemność się spotkać. Bez względu na to, mam ogromną nadzieję że mój blog pomoże spojrzeć na kuchnię nieco inaczej, niż dotychczas. Bardziej odważnie, a może z większą świadomością tradycji? Przekonajmy się. Miłej lektury!
Publikacja: 15.04.2008
Kategorie: InformacjeKomentarzy (1)



Witam, Panie Adamie, bardzo sie ciesze ze przypadkiem znalazlem Pana blog… Jak mam okazje zawsze ogladam Pana program (Adam po pracy), super, bardzo lubie ogladac.
Zycze wszystkiego najlepszego i mam nadzieje ze na blogu tez zobacze wiecej fajnych przepysow.
Ja tez prowadze swoj blog kulinarny i powiem Panu ze bez niego bym nie poznala tak duzo roznych smakow…
Nie mialam okzji odwiedzyc Pana restauracji, ale mam nadzieje ze kiedys mi sie uda ;)
Pozdrawiam
Neringa